¦roda, 8 wrze¶nia 2010     Marii, Rados³awa
Zwi±zek Polaków na Bia³orusi
Witryna Zwi±zku Polaków na Bia³orusi / G³os znad Niemna / HISTORIA
Jestem obywatelem Wielkiego Ksiêstwa
    Jaka¶ pani, która ustali³a, ¿e nie jestem pensjonariuszem Sanatorii Nieswi¿, przegna³a mnie szczotk± - wspomina Maciej Radziwi³³.

    Rz: Kilka tygodni temu by³ pan wraz z innymi cz³onkami rodziny Radziwi³³ów na Bia³orusi, w Nie¶wie¿u. Z jakim przyjêciem siê spotkali¶cie?

    - Wizytê przygotowa³a ambasada polska. Byli¶my bardzo uroczy¶cie witani przez przedstawicieli ró¿nych instytucji kulturalnych Bia³orusi, w³adz samorz±dowych, w muzeach, w archiwach, bibliotece narodowej. W Nie¶wie¿u witano nas trochê jako przybyszów z innej epoki. Na czele naszej rodzinnej wyprawy sta³a El¿bieta z Radziwi³³ów Tomaszewska, ostatnia ¿yj±ca osoba z rodziny Radziwi³³ów, która mieszka³a w zamku w Nie¶wie¿u, córka przedostatniego ordynata Albrechta Radziwi³³a. Bia³orusini maj± wielki szacunek dla Radziwi³³ów. Niektórzy uwa¿aj± nas nawet za Bia³orusinów. Jeden z polityków bia³oruskich zapyta³ mnie kiedy¶: czy jest pan Bia³orusinem? Powiedzia³em mu, ¿e jestem obywatelem Wielkiego Ksiêstwa Litewskiego. Oczywi¶cie tego pañstwa nie znajdziemy na wspó³czesnej mapie, ale wspomnienie po nim ³±czy i fascynuje wielu ludzi mieszkaj±cych dzi¶ na Litwie, Bia³orusi i Ukrainie. Radziwi³³owie mieli posiad³o¶ci we wszystkich czê¶ciach Wielkiego Ksiêstwa, pozostawili trwa³y ¶lad na tych ziemiach. Dla wielu ludzi nasza rodzina uosabia mit Wielkiego Ksiêstwa.

    Kiedy po 1939 roku pierwszy raz kto¶ z Radzwi³³ów pojecha³ do Nie¶wie¿a?

    - W 1989 roku, jeszcze za czasów sowieckich, na fali pieriestrojki przyjecha³ do Polski i mieszka³ u mnie pewien Rosjanin z Moskwy. Spyta³, co móg³by dla nas zrobiæ. Powiedzia³em, ¿e moim marzeniem jest pojechaæ do Miñska i Nie¶wie¿a. Wkrótce potem dosta³em zaproszenie od pewnej pani adwokat z Miñska. Niewiele czekaj±c, pojecha³em tam. Moje zaproszenie by³o wa¿ne na pobyt tylko w Miñsku. Sowiecki re¿im nie by³ ju¿ jednak tak dokuczliwy, ¿eby nie mo¿na by³o z³amaæ pewnych zasad. Wybra³em siê wtedy do Nie¶wie¿a, do Miru i jeszcze w kilka innych miejsc autostopem. W zamku nie¶wieskim by³o wtedy sanatorium. Na dziedziñcu ros³y ogromne drzewa. Jaka¶ pani, która ustali³a, ¿e nie jestem pensjonariuszem Sanatorii Nieswi¿, przegna³a mnie szczotk±.
    Mia³em wtedy wielkiego pecha, bo nie zasta³em ju¿ ksiêdza Grzegorza Ko³osowskiego, który zmar³ w tym samym roku. To by³a postaæ nies³ychanie zas³u¿ona dla Nie¶wie¿a. Jako m³ody ksi±dz zosta³ proboszczem w Nie¶wie¿u w 1939 roku. Dziêki niemu przez ca³y okres sowieckiej okupacji Bia³orusi utrzyma³ czynny ko¶ció³. Nie dopu¶ci³ do wyniesienia z niego do muzeów jakichkolwiek dzie³ sztuki, o by³o wówczas powszechn± praktyk±. Zachowa³ we wzglêdnie dobrym stanie kryptê Radziwi³³ów. Uda³o mu siê wyremontowaæ ko¶ció³ po uszkodzeniach, które mia³y miejsce w czasie II wojny ¶wiatowej. Ksiêdzu Ko³osowskiemu uda³o siê nawet przechowaæ jeden z ogromnych, reprezentacyjnych lichtarzy, które wcze¶niej znajdowa³y siê w sali jadalnej w zamku.
    Ko¶ció³ w Nie¶wie¿u jest szalenie ciekawy, poniewa¿ jego budowê rozpoczêto, zanim ukoñczony zosta³a ko¶ció³ Il Gesu w Rzymie, uwa¿any za pierwszy ko¶ció³ barokowy w Europie. Miko³aj Krzysztof Radziwi³³ zwany Sierotk±, kiedy dowiedzia³ siê o planach budowy ko¶cio³a w nowym stylu, zapragn±³, ¿eby w jego posiad³o¶ci powsta³a podobna ¶wi±tynia. Sprowadzi³ jezuickiego architekta Bernardoniego, który zbudowa³ ko¶ció³ w Nie¶wie¿u, wtedy w maleñkiej miejscowo¶ci, daleko od jakichkolwiek centrów kultury. ¦wi±tynia zosta³a ukoñczona w 1593 roku.

    Czy jest ona kopi± Il Gesu?

    - Jest w podobnym stylu bardzo wczesnego baroku. Wewn±trz znajduje siê kilka najwy¿szej klasy rze¼b, które Miko³aj Sierotka zamówi³ w Wenecji u najlepszych artystów. To s± przede wszystkim rze¼by nagrobkowe jego m³odo zmar³ych dzieci i ornamenty o³tarzy. Freski powsta³y w XVIII wieku za czasów Micha³a Kazimierza Radziwi³³a zwanego Rybeñk±. Oprócz ko¶cio³a Bernardoni na polecenie Miko³aja Krzysztofa Sierotki zbudowa³ zamek, jeden z najwiêkszych zamków warownych na polskich Kresach.

    Po pana wizycie 1989 r. rodzinê ci±gnê³o do Nie¶wie¿a?

    - Ka¿dego z nas tam ci±gnie, poniewa¿ jest to stolica naszej rodziny. Nied³ugo minie 500 lat, jak Nie¶wie¿ sta³ siê w³asno¶ci± Radziwi³³ów. Ja sam by³em ju¿ w Nie¶wie¿u kilka razy i zawsze jest to dla mnie wielkie prze¿ycie. Krypta w ko¶ciele jest miejscem niezwykle wzruszaj±cym dla nas. Kolana same zginaj± siê do modlitwy za zmar³ych. Ile razy tam jestem, to my¶lê sobie, jak wielkie szczê¶cie maj± spoczywaj±cy w krypcie moi przodkowie i krewni, skoro ponad 400 lat po ¶mierci najwcze¶niej pochowanych wci±¿ jeszcze potomkowie w 12. czy 13. pokoleniu odmawiaj± za nich wieczny odpoczynek. W krypcie znajduje siê obecnie ponad 80 trumien. Kiedy¶ by³o ich ponad 100. S± wzglêdnie dobrze zachowane. Najstarsza z nich to trumna ¿ony Miko³aja Krzysztofa Sierotki i Eufemii z ksi±¿±t Wi¶niowieckich, która zmar³a w latach 80. XVI wieku. Ostatnia trumna to trumna Albrechta Radziwi³³a, przedostatniego ordynata nie¶wieskiego, ojca El¿biety z Radziwi³³ów Tomaszewskiej primo voto Czartoryskiej. Jest tam te¿ trumna Stanis³awa Radziwi³³a, adiutanta Pi³sudskiego, który poleg³ w 1920 roku w bitwie pod Malinem i którego Pi³sudski po¶miertnie odznaczy³ Krzy¿em Virtuti Militari w czasie s³ynnego zjazdu nie¶wieskiego w 1926 roku. Nast±pi³o wtedy zbli¿enie marsza³ka, by³ego socjalisty z konserwatystami i najwiêkszymi ziemianami przedwojennymi. Kilka lat temu w krypcie z³o¿ono tak¿e prochy Antoniego Radziwi³³a zmar³ego w 1999 roku.

    Co siê sta³o ze zbiorami zamku po 1939 roku?

    - Zamek by³ rabowany kilka razy. Najgorzej ucierpia³ w 1812 roku, kiedy zosta³ doszczêtnie z³upiony i w du¿ej czê¶ci zniszczony przez wojska rosyjskie. By³a to zemsta na Dominiku Radziwille, ówczesnym ordynacie nie¶wieskim, który w³asnym sumptem wystawi³ Napoleonowi pu³k i na jego czele wzi±³ udzia³ w wyprawie moskiewskiej. Czê¶æ zrabowanych wówczas dzie³ sztuki, skarbów zosta³a zwrócona Radziwi³³om na prze³omie XIX i XX wieku na osobiste polecenie Miko³aja II, cara Rosji.

    Sk±d ta ³aska carska?

    - By³o to wynikiem osobistej znajomo¶ci cara z Mari± Radziwi³³ow± z domu de Castellane, która spowodowa³a, ¿e Radziwi³³owie po dwóch pokoleniach nieobecno¶ci znów na sta³e zamieszkali w Nie¶wie¿u. Odbudowa³a zamek. Uda³o siê te¿ jej odzyskaæ wiele obrazów i innych skarbów. Kolejny raz zamek ucierpia³ w czasie II wojny ¶wiatowej i w czasach sowieckich.

    A w czasie rewolucji?

    - Straty by³y raczej w 1920 roku. W dwudziestoleciu miêdzywojennym Nie¶wie¿ by³ na samym krañcu Rzeczypospolitej, 3 - 5 km od granicy sowieckiej. To spowodowa³o te¿, ¿e niektóre skarby nie¶wieskie ze wzglêdów bezpieczeñstwa zosta³y przeniesione do Warszawy w latach 30., w tym bezcenne archiwum Wielkiego Ksiêstwa Litewskiego. Radziwi³³owie od czasów Zygmunta Augusta mieli przywilej przechowywania wszystkich najwa¿niejszych dokumentów Wielkiego Ksiêstwa. Ten zbiór stanowi integraln± czê¶æ Archiwum G³ównego Akt Dawnych w Warszawie.

    Co jest w tym zbiorze?

    - Wiele bezcennych dokumentów pañstwowych zwi±zanych z histori± Wielkiego Ksiêstwa. Kiedy¶ by³ w tym zbiorze akt unii lubelskiej, ale zagin±³ podczas ostatniej wojny. Jest te¿ wiele dokumentów rodzinnych, miêdzy innymi dokumenty zwi±zane z aktem nadania tytu³u ksi±¿êcego z po³owy XVI w.
    W 1939 r. by³a ci±gle jeszcze bardzo du¿a biblioteka, archiwum. Wiele mebli i obrazów, bezcenna kolekcja zbroi. Obrazy zosta³y w wiêkszo¶ci przejête przez muzeum w Miñsku. Na pocz±tku lat 50. Stalin przekaza³ czê¶æ zbiorów Galerii Nie¶wieskiej do Polski. Z tego co wiem, oko³o 80 obrazów znajduje siê w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie. Wiele z nich jest w nie najlepszym stanie. Na Bia³orusi jest czterdzie¶ci kilka obrazów z Nie¶wie¿a. Czê¶æ trafi³a do zbiorów na Litwie i na Ukrainie. Meble zosta³y przekazane do Opery Pañstwowej w Miñsku i po kilkudziesiêciu latach uleg³y zniszczeniu. Trudno powiedzieæ, co sta³o siê z wystrojem wielu sal, gdzie by³o wiele gobelinów, trofeów my¶liwskich, a przede wszystkim zbroi i pasów s³uckich. Pasy s³uckie s± podobno w wiêkszo¶ci w zbiorach moskiewskich.

    Pasy s³uckie wi±¿± siê z Radziwi³³ami.

    - S³uck to miasto po³o¿one niedaleko Nie¶wie¿a. Przez pewien czas by³ w³asno¶ci± bir¿añskiej linii Radziwi³³ów. Potem przeszed³ na ordynatów nie¶wieskich. Za czasów Micha³a Kazimierza zwanego Rybeñk± rozwiniêta zosta³a manufaktura pasów kontuszowych w S³ucku. Z tego co wiem, na Bia³orusi nie ma ani jednego pasa s³uckiego, a to bardzo istotny element historii materialnej tych ziem.

    Jak du¿e by³y dobra nie¶wieskie?

    - Najwiêksze posiad³o¶ci Radziwi³³owie mieli za czasów Karola Stanis³awa Panie Kochanku, czyli w drugiej po³owie XVIII wieku. Wówczas w ich dobrach mieszka³o blisko milion poddanych. Nie wiem, jak du¿y by³ ca³y jego maj±tek, ale musia³ chyba liczyæ ponad milion hektarów. Pó¼niej, po wojnach napoleoñskich, maj±tek uleg³ zmniejszeniu. Przed II wojn± ¶wiatow± obszar po³±czonej ordynacji nie¶wieskiej i kleckiej, ju¿ po reformie rolnej i po utracie czê¶ci obszarów po wojnie 1920 roku, wynosi³ ok. 150 tysiêcy hektarów. Tego typu maj±tki mia³y du¿e trudno¶ci szczególnie w okresie wielkiego kryzysu.

    Dlaczego?

    - By³a deflacja i niskie ceny p³odów rolnych i le¶nych. Maj±tki po³o¿one daleko od du¿ych miast praktycznie nie mia³y mo¿liwo¶ci sprzedawania produktów rolnych po cenach zapewniaj±cych minimaln± chocia¿ rentowno¶æ. Utrzymanie takich wielkich zamków jak Nie¶wie¿ kosztowa³o ogromne pieni±dze. A po zniszczeniach z I wojny ¶wiatowej jeszcze by³y potrzebne dodatkowe wydatki.

    W jakich okoliczno¶ciach w 1939 roku Radziwi³³owie opu¶cili Nie¶wie¿?

    - Ostatnim ordynatem by³ Leon Radziwi³³, brat Albrechta. Akurat latem tego roku do Nie¶wie¿a przyjecha³a jego matka, s³ynna ksiê¿na Biszeta, Maria z Branickich Radziwi³³owa, która przez wiele lat mieszka³a g³ównie w Rzymie i Nicei, a Nie¶wie¿ tylko odwiedza³a. Kiedy Rosjanie weszli do Nie¶wie¿a, aresztowali wszystkich mê¿czyzn z rodziny Radziwi³³ów - Leona Radziwi³³a, jego dwóch synów i kilku innych przedstawicieli rodziny umie¶cili w wiêzieniu w Miñsku. Kobietom, czyli m.in. ksiê¿nej Biszecie, jej synowej, ¿onie Leona Oldze, pozwolono zostaæ w zamku.
    Królowa w³oska bardzo zaprzyja¼niona z ksiê¿n± Biszet± robi³a wszystko, ¿eby wydostaæ wszystkich Radziwi³³ów z niewoli sowieckiej. To siê uda³o. Zosta³y zwolnione nie tylko kobiety, ale tak¿e mê¿czy¼ni, którzy przebywali w wiêzieniu w Miñsku, a tak¿e kilku Radziwi³³ów, w¶ród nich wiê¼niowie Starobielska i Kozielska. Zwolniony zosta³ te¿ Janusz Radziwi³³, przedwojenny senator, przewodnicz±cy Komisji Spraw Zagranicznych Senatu. Zachowa³o siê wspomnienie ksiê¿nej Biszety, która wraz z pozosta³ymi Radziwi³³ami zosta³a na pobliskiej stacji umieszczona w specjalnym poci±gu. Jego pasa¿erowie byli przekonani, ¿e jad± na wschód, do Moskwy albo wprost na Syberiê. Dopiero po paru godzinach zorientowali siê, ¿e jad± na zachód. Wkrótce zostali przekazani stronie niemieckiej. Ksiê¿na Biszeta opu¶ci³a Polskê i wróci³a spokojnie do W³och. Po dwóch latach zmar³a w Rzymie. Radziwi³³owie nigdy, nawet w tych tak trudnych czasach nie uwa¿ali za stosowne, ¿eby z Nie¶wie¿a uciekaæ. To jest nasze miejsce, nasz zamek, nasza ojczyzna.

Katarzyna Jaruzelska-Kastory
Rzeczpospolita

24 czerwca 2009 roku
Copyright by Stowarzyszenie Wspólnota Polska
Strona finansowana przez SENAT RP