Teatrzyk «Przyjaciele» z Porzecza

 

Od ośmiu lat w Porzeczu działa szkolny teatrzyk pod kierownictwem Ireny Małafiejewej. Niedawno młodzi artyści wrócili z V Festiwalu Form Teatralnych z Zagranicy we Włocławku, gdzie zdobyli prestiżową nagrodę.

Irena Małafiejewa pracuje jako nauczycielka klas początkowych w szkole średniej w Porzeczu. Jej wielką pasją jest teatr, swoje marzenie zrealizowała, zakładając osiem lat temu szkolny teatrzyk.

Większość aktorów w teatrzyku są jej uczniami, wszyscy oni również pobierają naukę języka polskiego w swojej szkole w Porzeczu.

Obecnie w «Przyjaciołach» gra 11 osób: osiem dziewczyn i trzech chłopców. «Właśnie chłopców nam zawsze brakuje – mówi Irena. – Są dwie dziewczyny, które czasami grają role męskie, takie rzeczy w teatrze się dopuszcza. Grę dziewczyn męskich ról pochwalono nawet na Festiwalu we Włocławku».

Co roku artyści ze swoją kierownik przygotowują premierę jednej sztuki, w repertuarze mają już ich siedem. Tematyka sztuk jest różna, często o problemach, nurtujących młodzież. Taka jest też sztuka «Od ucha do ucha», z którą wystąpili we Włocławku. Jej przesłaniem jest waga słowa, które wypowiadamy.

Irena stara się o rozwój kreatywności u swoich małych aktorów, ufa im, zachęca do twórczości. Czasami uczniowie sami coś wymyślają. Tak było, gdy pracowali nad końcową scenką ostatniej sztuki. Poprosili nauczycielkę, by sobie zrobiła przerwę na kawę, a w tym czasie wymyślili efektowny finał, który kierownik teatrzyku zaakceptowała. «Zaufanie do uczniów to rzecz ważna» – podkreśla nauczycielka. Może dlatego jej była uczennica, która obecnie mieszka w Grodnie, nadal przyjeżdża na próby do Porzecza.

– Nazwa «Przyjaciele» pasuje do atmosfery, która panuje w teatrzyku – mówi Renata Dziemianczuk, wiceprezes ZPB ds. kultury. – W sztukach, które widziałam w ich wykonaniu, widać, że gra sprawia im wielką radość.

Jak wiadomo, w sztukach są nie tylko główne role, ale i drugoplanowe. «Z obsadzaniem ról nie mam problemu: przeważnie uczniowie obiektywnie oceniają swoje zdolności aktorskie – mówi Irena Małafiejewa. – Mam cztery osoby, które są naszymi gwiazdami, mogą one grać główne role w sztukach» – podkreśliła. Dwie dziewczynki, grające w teatrzyku, marzą o studiach aktorskich. W wystawianych sztukach dzieci również śpiewają, a od tego roku nawet tańczą, co świadczy, że cały czas się rozwijają, stawiając sobie coraz to ambitniejsze wezwania. Ciekawe, że choreografię do spektaklu zrobiła była uczennica Ireny. Natomiast podkład muzyczny do sztuk kierownik teatrzyku robi sama, licząc na swoje doświadczenie, intuicję i gust.

W teatrze, jak wiadomo, słowo jest najważniejsze, dlatego Irena Małafiejewa bardzo dba, by było wypowiedziane poprawnie i wyraźnie. Teatrzyk również pomaga uczniom w nauce języka polskiego. Ich wymowę podziwiali na festiwalach i w Wilnie, i we Włocławku. Na jednym z poprzednich festiwali we Włocławku otrzymali nagrodę za piękną polszczyznę.

Trwają wakacje, «Przyjaciele» wybierają się razem na kolonie do Polski, gdzie mają zaprzyjaźnioną szkołę niedaleko Siedlec. Wykorzystają okazję, by popracować twórczo, a jednocześnie odpocząć i wzbogacić język ojczysty, co można nazwać jako połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Eliza ANDRUSZKIEWICZ