Nieprzemijający autorytet

 

Jan Paweł II, następca wielkich papieży poprzedniego stulecia, stał się moralnym autorytetem i punktem odniesienia dla świata. Już za życia mówiono o nim "Jan Paweł Wielki". W epoce, która autorytety odrzuca i w której wielu pretenduje do roli "punktu odniesienia" był niepodważalnym wzorem dla wielu ludzi na całym świecie.

 
"Swoją barkę pozostawiam na brzegu..."

Jego śmierć zjednoczyła tak, jak on jednoczył nas w ciągu całego swojego życia przez swoje nauczanie i postawę otwartą na Boga i człowieka. 2 kwietnia w kolejną rocznicę śmierci Jana Pawła II w mińskim kościele św. Szymona i Heleny zebrali się członkowie Oddziału ZPB w Mińsku, Polacy Mińska, parafianie i wielu gości. Zgromadzili się, aby być razem i ku Temu, który jest Nieogarniony, zanosić modlitwę o pokój dla ludzkości w dzień śmierci wielkiego papieża.

Po mszy odbył się uroczysty koncert „W hołdzie Janowi Pawłowi Wielkiemu”, prowadzony przez Ałłę Rowba, Jerzego Kisłego, Ludmiłę Burlewicz i Annę Suchodolską. Opowiadano o życiu, działalności Jana Pawła II, jego poezji, papieskich podróżach do dalekiej Afryki, krajów Ameryki Południowej, Stanów Zjednoczonych, Czechosłowacji, Kazachstanu, Grecji, Holandii, Niemiec; o przykładzie miіości, który papież dawał nam całym swoim życiem. „Miłość nam wszystko wyjaśniła”.

O tej miłości śpiewały chór „Tęcza” (kierownik artystyczny Tatiana Wołoszyna), chór „Polonez” (dyrygent Janina Bryczkowska), chór „Społem” (dyrygent Aleksander Szugajew), chóry „Archanioł” (Helena Abramowicz) I „Głos Duszy” (Tatiana Gażewska). Podczas koncertu zabrzmiały Bogurodzica, Ave Verum I Lacrimosa (Requiem) W.A. Mozarta, Modlitwa o pokój, utwory M.Sawy, Flarkowskiego, J. Swidra, F. Pergolezi, T. Albinoniego.

Śpiewy ucichły o 21.37, w godzinę śmierci Jana Pawła II. Po milczeniu pod wspólne śpiewanie ulubionej pieśni papieża Barka i Nie lękajcie się przekazano znicz, który z ręki do ręki obszedł cały kościół i wrócił pod ołtarz, żeby przy modlitwie „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi” pójść na zewnątrz na miejsce, gdzie wierzymy, że kiedyś wreszcie stanie pomnik Jana Pawła Wielkiego.

W niezwykle cichym wiosennym powietrzu wyraźnie brzmiały modlitwy, migotały znicze, a ja myślałam o tym, że wszyscy i wszędzie jesteśmy dziećmi Jezusa przez zastępstwo Jana Pawła II. Niech on, niedługo błogosławiony, będzie dla nas wszystkich apelem o to, by kochać. Niech ta miłość nie będzie wyrażana jdynie słowami, ale też czynem i prawdą.

Paulina JUCKIEWICZ